Przejdź do treści
Natalia Pacierpnik Sport & Mind

Rutyna przedstartowa, która służy Tobie

Rutyna nie musi być długa ani idealna. Powinna pomagać Ci przygotować się do zadania i zachować kierunek także wtedy, gdy plan zawodów się zmienia.

Zacznij od potrzeb, nie od cudzej listy

Muzyka, cisza, rozmowa, samotność, dokładna analiza albo tylko jedno hasło. To, co pomaga jednemu zawodnikowi, dla innego może być zbędnym elementem. Dlatego przed ułożeniem rutyny warto zapytać: czego potrzebuję, żeby wejść w start przygotowany?

Pomyśl o dwóch lub trzech ostatnich zawodach. Kiedy miałeś jasność co do swojego zadania? Kiedy gubiłeś kierunek? Zwróć uwagę na przygotowanie sprzętu, rozgrzewkę, komunikację, ilość informacji i moment oczekiwania. Nie oceniaj całego przygotowania wyłącznie przez to, czy wynik był dobry.

Ułóż przygotowanie wokół trzech pytań

Pierwsze: co musi być gotowe organizacyjnie? Sprawdzenie sprzętu, miejsca i kolejności startu może uwolnić ostatnie chwile od niepotrzebnego poszukiwania informacji. Zapisz sprawy, o których łatwo zapominasz, i określ moment ich sprawdzenia.

Drugie: czego potrzebuje moje ciało? Trzymaj się rozgrzewki uzgodnionej z trenerem i dopasowanej do dyscypliny. Trzecie: na czym chcę skupić uwagę? Wybierz jedno konkretne zadanie związane z wykonaniem. „Pokaż wszystkim” to oczekiwanie. „Utrzymaj ustalone tempo na początku” jest wskazówką do działania.

Zostaw miejsce na zmianę warunków

Start może zostać opóźniony, plan rozgrzewki zmieniony, a miejsce do spokojnego przygotowania zajęte. Rutyna oparta na przekonaniu, że każdy szczegół musi wyglądać identycznie, może wtedy stać się dodatkowym obciążeniem.

Przygotuj wersję podstawową i skróconą. Zastanów się, które elementy mają konkretną funkcję, a które wykonujesz wyłącznie z przyzwyczajenia. Jeśli zwykle słuchasz muzyki, pomyśl, jak przygotujesz się bez słuchawek. Nie chodzi o celowe utrudnianie sobie startu, lecz o znalezienie innej drogi do tego samego zadania.

Sprawdź rutynę, zanim zaczniesz na niej polegać

Nie trzeba czekać na najważniejsze zawody sezonu. Wybrane elementy możesz przetestować przed zadaniem treningowym, sprawdzianem lub mniej istotnym startem. Nie zmieniaj od razu całego przygotowania. Dodaj jeden element albo uprość ten, który zabiera uwagę.

Po próbie odpowiedz: czy wiedziałem, co mam zrobić? Czy miałem wystarczająco dużo czasu? Czy rutyna ułatwiła przygotowanie, czy zmuszała mnie do ciągłego sprawdzania, czy wszystko robię „dobrze”? To daje więcej informacji niż samo pytanie, czy udało się wygrać. Wnioski omów z trenerem, szczególnie gdy planujesz zmiany w rozgrzewce.

Na początek: krótka karta przygotowania

Zapisz trzy zdania: „Przed startem sprawdzam…”, „W ostatniej fazie przygotowania skupiam się na…”, „Jeśli plan się zmieni, wracam do…”. Uzupełnij je konkretnie, językiem własnej dyscypliny.

Zabierz tę kartę na najbliższy trening i sprawdź jeden element. Rutyna ma wspierać Twoją gotowość do działania. Jej wartość polega na tym, czy wiesz, jak się przygotować, także kiedy warunki odbiegają od planu.